Medyczne Horyzonty UW: Jak spożytkować adrenalinę?

21 02 2025
O starcie w zawodach łuczniczych, towarzyszącej temu adrenalinie, a także treningu fizycznym i mentalnym rozmawiamy ze studentką kierunku lekarskiego UW oraz wielokrotną medalistką Mistrzostw Polski i Świata w łucznictwie. Podkast został wyemitowany 20 lutego na antenie
Akademickiego Radia Kampus.
W ramach cyklu „Medyczne Horyzonty UW” rozmawiamy z Aleksandrą Ozdobą, studentką Wydziału Medycznego Uniwersytetu Warszawskiego, brązową medalistką Mistrzostw Świata Juniorów w konkurencji drużynowej i złotą medalistką Mistrzostw Polski Seniorów w konkurencji drużynowej i konkurencji mikst.
– Sport nauczył mnie, że obawa przed porażką jest znacznie bardziej wymagająca energetycznie niż walka o medal. Łucznictwo wymaga opanowania. Na zawodach jestem na ciągłej adrenalinie i sęk w tym, aby ją dobrze spożytkować. W grze zespołowej dzielimy się naszymi emocjami, ale w tej dyscyplinie jesteśmy sami ze sobą – mówi Aleksandra.
Łuczniczka podkreśla, jak ważne jest wsparcie drużyny i umiejętność koncentracji: – Każda z nas mówi sobie słowa klucze, które pozwolą zapomnieć o otoczeniu. Podczas zawodów trzeba skoncentrować się na każdym najdrobniejszym ruchu, skupić się na harmonii w sobie i zrównoważyć obie połowy ciała. Mentalne podejście często warunkuje powodzenie w tym sporcie.
Dbać i kontrolować
– Sport uczy dbania o swoje ciało i zdrowie, właściwe odżywianie, zapewnienie odpowiedniej ilości snu. Jest to szczególnie ważne przy tak ciężkich studiach, jakimi jest medycyna. Aby pomagać innym ludziom, musimy dbać o siebie – podkreśla studentka.
Stabilna postawa jest kluczem do odniesienia sukcesu w łucznictwie. Ważną rolę odgrywają mięśnie odpowiadające za utrzymanie równowagi i holistyczną kontrolę nad ciałem. Regularne strzelanie z łuku pozwala wzmocnić mięśnie ramion, przedramion, grzbietu oraz klatki piersiowej.
– Najczęściej spotykane są kontuzje barków czy stożka rotatorów, napięcia szyi, ponieważ w łucznictwie pracuje głównie górna część naszego ciała jak mięśnie pleców i barki, do tego rolę stabilizacyjną pełnią mięśnie brzucha i ramion – mówi zawodniczka, dodając – Niezwykle pomocne są ćwiczenia rozciągające.
Oprócz niebagatelnej roli doświadczenia, na sukces łucznika wpływa wiele takich elementów, jak zmienne warunki otoczenia, odpowiednio skomponowane strzały czy sposób trzymania łuku.
– Warunki atmosferyczne potrafią być bardzo podstępne. Wiatr, który wiruje wokół nas, wieje inaczej przy tarczy. Na poziomie międzynarodowym zawodnicy najwyższej klasy, z którymi miałam przyjemność nieraz strzelać, mają dużo niższe wyniki, bo wieje wiatr i pada deszcz. Trzeba wiedzieć jak kontrolować swój sprzęt, a w trudnych warunkach trzeba nawet celować poza matę – opowiada Aleksandra.
Nauka czy sport?
Studentka przyznaje, że obawiała się konieczności rezygnacji ze sportu po podjęciu studiów na kierunku lekarskim: – Na medycynę zdecydowałam się dopiero po pierwszym roku na Wydziale Biologii. Jako sportowiec jestem objęta programem Indywidualnej Organizacji Studiów, co umożliwia mi startowanie w wielu zawodach i godzenie ich z zajęciami. Bez wsparcia ze strony uczelni i Pani Prodziekan Wydziału Medycznego, łączenie sportu wyczynowego ze studiami byłoby dla mnie niemożliwe.
– Sport jest odpoczynkiem od nauki a nauka od sportu. Te dwie rzeczy stoją w równowadze – mówi Aleksandra, dodając: – Chociaż sport i medycyna są dwoma odległymi obszarami, łączą się w wielu miejscach. Chcę inspirować się medycyną w kontekście łucznictwa. Niesamowita była nauka o działaniu mięśni i stawów, a potem możliwość obserwacji na treningach wszystko spójnie działa w naszym ciele.
Pełne nagranie wywiadu w Akademickim Radiu Kampus jest dostępne na platformie YouTube Wydziału Medycznego UW:
Zdjęcia: archiwum prywatne A. Ozdoba
Źródło grafiki głównej: Wydział Medyczny UW